Czwartek Dwunastego Tygodnia Zwykłego – dzień 25 czerwca 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dziś rozważać będziemy w pierwszym punkcie, jak ważne jest dobre przygotowywanie do Komunii świętej, a w drugim, w jaki sposób mamy się do niej przygotowywać. Następnie zrobimy postanowienie: 1) lepiej niż dotąd przygotowywać się do Komunii świętej; 2) pobudzać się codziennie do coraz świątobliwszego życia, aby godniej przyjmować Komunię świętą. Jako wiązankę duchową weźmiemy słowa proroka Amosa: „Przygotuj się by wyjść naprzeciw Panu Bogu twemu”[1].
Przygotowanie drugie.
Oddajmy cześć Jezusowi w Przenajświętszym Sakramencie, ostrzegającemu nas przez swego proroka, abyśmy się gotowali na Jego przyjście. Jak dobroć Jezusa okazuje się w tym, że nie tylko chce przyjść do nas, ale nadto ostrzega nas, abyśmy się przygotowali na godne Jego przyjęcie! Złóżmy Mu dzięki za tak wielką miłość!
PUNKT PIERWSZY.
Dobre przygotowanie się do Komunii świętej jest koniecznie potrzebne.
Jesteśmy do tego obowiązani: 1) ze względu na Pana Jezusa; ten, kto by miał przyjąć w domu swoim wielkiego monarchę, przygotowałby starannie mieszkanie dla niego; oczyściłby je i ozdobił jak najlepiej; o ileż więcej powinniśmy się starać o dobre przygotowanie naszego serca na przyjęcie Boga! Powinniśmy się starać o to ze względu na nas samych, bo Komunia, bez należytego przygotowania, zgubną byłaby dla nas; łaski, jakie komunikujący odbiera, zależą od usposobienia, z jakim Przenajświętszy Sakrament przyjmuje. Nie można czytać bez trwogi tego, co pisze Ewangelia święta o nieszczęśliwym, który został wrzucony ze związanymi rękami i nogami w ciemności zewnętrzne dla tego, że przybył na gody weselne bez sukni godowej; jest to obraz tego, kto by śmiał przystąpić niegodnie do stołu Pańskiego. O mój Boże, oddal ode mnie to nieszczęście. Nie dopuść, abym miał kiedy przystąpić do Komunii świętej bez przygotowania, jakiego wymaga świętość tego Sakramentu.
PUNKT DRUGI.
Sposób w jaki mamy się gotować do przyjęcia Komunii świętej.
Najpierw trzeba oczyścić duszę ze wszystkiego, co by mogło obrazić świętość Boga. Dwie rzeczy Go obrażają: grzech, nie tylko śmiertelny, którym Bóg się brzydzi, ale i powszedni, który tym jest dla duszy wobec Boga, czym są plamy i wrzody na twarzy; 2) przywiązanie do stworzeń, rozdwajające serce, a przez to niepodobające się boskiemu Oblubieńcowi, który chce, abyśmy Mu całe serce oddali. Po wtóre, w dniu poprzedzającym Komunię świętą, trzeba się przejąć tą wielką myślą: Przygotowuję się do Komunii świętej; i w tym celu wszystkie czynności spełniać świątobliwie, jako przygotowanie; czynić częste akty miłości Bożej i pytać się siebie: Kto jest ten, który ma przyjść do mnie? Jest to Bóg. Czem ja jestem, abym Go przyjmował? O Panie, nie jestem tego godzien! Co chce we mnie sprawić? Chce mnie uczynić świętym. Co mi zjednało takie wielkie szczęście? Jego najczystsza miłość i niepojęta dobroć, na którą zupełnie nie zasłużyłem. Wreszcie, trzeba przez cały dzień wzbudzać w sobie wielkie pragnienie przyjęcia Pana Jezusa; a jeżeli nie czujemy tego pragnienia, prosić o tę łaskę, ofiarując w zamian usposobienie Najświętszej Panny i wszystkich świętych. Po trzecie: w dzień, poprzedzający Komunię świętą, trzeba zachować skupienie, unikać licznych towarzystw, mniej się zajmować doczesnymi sprawami, czuwać nad zmysłami, szczególniej nad wzrokiem, jak ten Święty, o którym święty Hieronim wspomina: że pragnąc oglądać Pana Jezusa, nie chciał patrzeć na nic innego. Wieczorem trzeba zasypiać z myślą o jutrzejszej Komunii, w nocy, przebudziwszy się, do tej myśli wracać, a od rana do chwili przystąpienia do stołu Pańskiego trwać na modlitwie i świętych pragnieniach. Czy tak czynimy?
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Amos, IV, 12.

