Czwartek Dwudziestego Drugiego Tygodnia Zwykłego – dzień 3 września 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dziś rozważać będziemy inny występek, przeciwny pokorze, to jest, próżność i poznamy: 1) czym jest próżność; 2) kiedy grzeszymy próżnością. Następnie postanowimy sobie: 1) Nigdy nie mówić o sobie, ani o tym, co by mogło ściągnąć dla nas pochwały i cześć od drugich; 2) Mieć jedynie na celu Boga i Jego chwałę, we wszystkich naszych sprawach, myślach i słowach. Naszą wiązanką duchową będą te słowa Apostoła do Tymoteusza: „Bogu samemu należy się cześć i chwała”[1].
Przygotowanie drugie.
Oddajmy cześć Jezusowi Chrystusowi, który czyni wyrzuty faryzeuszom i nauczycielom prawa, że wszystko robią dlatego, aby ich widziano i chwalono. Zbawiciel usilnie zaleca ludowi i uczniom swoim, aby ich nie naśladowali, jeżeli nie chcą być pozbawieni, w życiu przyszłym nagrody za swoje dobre uczynki. Uwielbiajmy Pana Jezusa, który nakazuje nam wystrzegać się próżnej chwały i złóżmy Mu dzięki, że tak pragnie, abyśmy jej unikali.
PUNKT PIERWSZY.
Co jest próżność. Próżność nie jest jak pycha, wysokim rozumieniem o sobie; jest to niepomiarkowana żądza zaszczytów, pochwał, nawet wtedy, kiedy wiemy, żeśmy na nie nie zasłużyli. Dla dogodzenia próżności, gotowi jesteśmy dopuścić się nawet kłamstwa. Chcemy osiągnąć wysokie i zaszczytne urzędy, chociaż wiemy, że nie jesteśmy ich warci i staramy się różnymi sposobami je otrzymać, aby nas widziano i chwalono. Dla dopięcia swego celu, dopuszczamy się poniżających postępków, pysznimy się z ubiorów, chcemy je mieć świetne, bogate, pięknie zrobione; przywiązujemy wiele uwagi do najmniejszych szczegółów stroju jakby to była sprawa nader ważna, na którą poświęcamy dużo czasu i pieniędzy, smucąc się i trapiąc, jeżeli nie możemy zadośćuczynić wymaganiom mody i jej dziwactwom; przez próżność staramy się o wytworne sprzęty i pokarmy; okazujemy próżność przez wyszukany sposób mówienia, dla okazania rozumu, wyrażając się w sposób niepospolity; pysznimy się z talentów, a zamiast ich używać na chwałę Bożą, szukamy własnej chwały; próżność okazuje się także w przesadnym ułożeniu i chodzie; przez próżność szukamy towarzystwa możnych i bogatych ludzi, a wstydzimy się stosunków z ubogimi i maluczkimi. Próżność wciska się także do dobrych uczynków; więcej dbamy, aby nas miano za cnotliwych, niż o nabycie prawdziwej cnoty; przystępujemy często do Sakramentów świętych, nie okazując poprawy; przez próżność chcemy, aby nas miano za pokornych; wyznajemy, że jesteśmy grzesznikami, że nie posiadamy zdolności ani talentów, ale nie byłoby nam przyjemnie, gdyby nam uwierzono i mamy nadzieję, że drudzy inne o nas mieć będą mniemanie – ewentualnie chcemy tylko być uważani za pokornych. Chociaż w gruncie wiemy, że pochwały które nam oddają, są fałszywe, słuchamy ich z przyjemnością, mniej się troszcząc o to, jakimi jesteśmy przed Bogiem, niż o to, za jakich nas pozornie mają ludzie. Niestety! czy to nie nasza historia? Zbadajmy dobrze nasze serce.
PUNKT DRUGI.
Kiedy grzeszymy przez próżność?
Grzeszymy próżnością: 1) przez wszystkie błędy, o których mówiliśmy; 2) kiedy chwalimy samych siebie; kiedy mówimy o sobie i o tym, co pochlebia naszej miłości własnej, rozpowiadając o łaskach odebranych, o dobrych uczynkach wykonanych, najczęściej z przesadą i z naruszeniem prawdy; 3) kiedy mówimy o stanowisku, jakie zajmujemy, o naszym urodzeniu, majątku, urzędach, nie opuszczając najmniejszych szczegółów, mogących nam zjednać cześć u ludzi; 4) kiedy chwalimy drugich w tej intencji, aby i oni nas chwalili; 5) kiedy naprowadzamy rozmowę na wypadki publiczne, w których mieliśmy udział i powodzenie; kiedy używamy wybiegów dla wywołania pochwały; kiedy prosimy obecnych, aby nas ostrzegali, w czym zbłądziliśmy; kiedy okazujemy niezadowolenie z tego, cośmy zrobili i ganimy nawet to, co uważamy za dobre, dla zmuszenia drugich do mówienia na naszą korzyść; 6) kiedy sami przyznajemy się do błędów rzeczywistych, nie mogąc ich ukryć, z obawy, aby drudzy nam ich nie wyrzucali; powiększamy je, aby powiedziano przynajmniej o nas, że jesteśmy bardzo pokorni. Co nam sumienie wyrzuca w tym względzie?
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Do Tym. I, 17.

