Czwartek drugiego tygodnia – 11 grudnia 2025 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dziś jeszcze rozważać będziemy, jaką chwałę przynosi Bogu Wcielenie Słowa; aby to lepiej zrozumieć, zastanowimy się: 1) że gdyby nie było Wcielenia, świat nie mógłby oddawać Bogu chwały, jaka Mu się należy; 2) że przez Wcielenie świat oddaje Bogu chwałę nieskończoną. Następnie zrobimy postanowienie: 1) utrzymywać się w zjednoczeniu z Jezusem Chrystusem przez ufność, miłość i częste podnoszenie serca do Boga; 2) wykonywać wszystkie sprawy w zjednoczeniu z Jezusem. Jako wiązankę duchową weźmiemy te słowa z kanonu Mszy świętej: Wszystko przez Pana Jezusa, wszystko na wzór Jezusa, wszystko w zjednoczeniu z Jezusem Chrystusem.
Oddajmy cześć Słowu wcielonemu, będącemu środkowym punktem świata, który od niego zależy. Ono jest jakby duszą i życiem stworzeń, jest pośrednikiem między niebem a ziemią. Bóg wszystko uczynił dla swojej chwały; tę chwałę przynosi Mu Słowo wcielone w stopniu najwyższym, w całym świecie: w niebie i na ziemi, w aniołach i ludziach. Złóżmy Mu za to cześć i dzięki.
PUNKT PIERWSZY.
Gdyby nie było Wcielenia, świat nie mógłby oddawać Bogu chwały, jakiej jest godzien.
Bóg w wielkości swojej godzien jest chwały nieskończonej i przeto świat materialny niezdolny jest sam przez się uczcić Go; może tylko, ukazując człowiekowi piękności swoje, powiedzieć mu na swój sposób: „Podziwiaj, jak wielkim jest Ten, który nas stworzył; jak dobrym jest Ten, który nas stworzył dla ciebie. Oddawaj Mu cześć w swoim i naszym imieniu“. Z drugiej strony człowiek niezdolny jest do spełnienia tego wielkiego zadania; sprawy jego mogą tylko mieć wartość bardzo ograniczoną, ponieważ sam przez się nie może się zdobyć nawet na jedną myśl zasługującą przed Bogiem. Cóż by się było stało, mój Boże, z zamiarem, jaki miałeś, stwarzając świat w tym celu, aby Ci oddawał chwałę nieskończoną, jedynie godną Ciebie? Widoczną jest rzeczą, że zamiar Twój nie byłby przyszedł do skutku, a dzieło Twoje pozostałoby niedopełnione, gdybyś nie był dał światu istoty wyższej od człowieka, istoty, która by Ci oddawała cześć i miłość, jaka Ci się należy, to jest gdyby Słowo Twoje nie stało się ciałem; wtedy bowiem stworzenie świata miałoby tylko te dwa skutki: pierwszy, że ludzie oddawaliby Ci cześć niedoskonałą, a zatem niegodną Ciebie; drugi, że cały ród ludzki zostałby potępiony, bo sprawy jego byłyby bez zasługi, modlitwy bez skutku, całe istnienie bez celu. Wszystko na tej ziemi byłoby smutne, bez pociechy, upokarzające, pozbawione tego, co dodaje otuchy i podnosi ducha; pozostałaby tylko człowiekowi rozpacz i wtedy mógłbyś słuszniej niż w pierwszych wiekach świata wyrzec: „Żal mi, żem uczynił człowieka“[1]. O Słowo wcielone, jak potrzebnym byłoś dla chwały Bożej! Pozostań zawsze z nami, ponieważ bez Ciebie nie możemy oddawać Bogu, Ojcu Twemu, żadnej chwały, która by godną była Jego majestatu.
PUNKT DRUGI.
Przez Wcielenie możemy oddawać Bogu cześć nieskończoną.
Słowo Wcielone, z powodu swej najwyższej godności stoi na czele stworzenia, jest jego środkowym punktem, jego życiem, przedmiotem czci nieba i ziemi, przez Nie wszystkie stworzenia rozumne oddają Bogu cześć nieskończoną i zanoszą do Ojca niebieskiego modły nieskończonej wartości. O! jakże wielkim, jak pięknym jest świat, zjednoczony w ten sposób ze Słowem, które jest jego głową! Stworzenia nierozumne czczą Boga przez człowieka; człowiek przez Jezusa Chrystusa, który, jako jedyny godny czciciel, zbiera w sercu swoim wszystkie hołdy stworzeń, nadaje im przez swoje zasługi wartość Boską; a stąd płynie jeden hymn wspaniały czci, chwały, miłości, uwielbienia i modlitwy, który wznosząc się do tronu Boga ze wszystkich zakątków świata oddaje Mu cześć godną Jego majestatu i przynoszącą korzyść ludziom. Albowiem jeden akt czci Słowa Wcielonego większą przynosi chwałę Stwórcy niż tysiące światów, istniejących przez całą wieczność, choćbyśmy przypuścili, że te światy zaludnione będą przez aniołów, zajętych jedynie chwaleniem Boga. Jeden akt Słowa wcielonego jedna z Bogiem każdego, kto się z Nim chce pojednać, wysługuje dla świata wszystkie łaski i błogosławieństwa. Dlatego Kościół tryumfujący oddaje Bogu cześć przez wieczne: amen, które łączy jego hołdy z hołdami Słowa Wcielonego; a Kościół na ziemi, idąc za przykładem Kościoła tryumfującego, ofiaruje Bogu swoje hołdy i modlitwy przez Jezusa Chrystusa. Jakaż to dla nas pociecha, że możemy oddawać Bogu cześć nieskończoną i zanosić do Niego modlitwy wartości nieskończonej, a zatem, mogące wszystko nam wyjednać! Gdybyśmy mieli żywą wiarę w tę prawdę, moglibyśmy osiągnąć cuda. Ale stąd tym większy płynie dla nas obowiązek żyć i czynić wszystko w zjednoczeniu z Jezusem Chrystusem, w zupełnym oderwaniu od stworzeń i od miłości własnej, aby być jedno z Nim! Czy tak postępujemy?
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Ks. Rodzaju VI. 7.

