Czwarta niedziela Wielkiego Postu – dzień 15 marca 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dziś rozważać będziemy: 1) dobroć Jezusa Chrystusa, rozmnażającego chleb materialny, który posila ciało; 2) jeszcze większą Jego dobroć w rozmnożeniu chleba eucharystycznego, który posila dusze. Następnie zrobimy postanowienie: 1) przy każdym posiłku dziękować Opatrzności Boskiej, która nam go daje; 2) oddawać cześć Przenajświętszemu Sakramentowi przez przyjmowanie Komunii świętej częstsze i gorliwsze, i przez Nawiedzanie Przenajświętszego Sakramentu z większym skupieniem i nabożeństwem. Naszą wiązanką duchową będą te słowa Psalmisty: „Jak dobry jest Bóg dla Izraela, dla tych, którzy są prostego serca!”[1].
Przygotowanie drugie.
Oddajmy cześć Jezusowi, który okazał taką dobroć ludowi, idącemu za Nim na pustynię; Jego serce miłosierne wzruszyło się na widok potrzeby, w jakiej się znajdowali i zaradził jej w sposób tak cudowny. Uwielbiajmy dobroć Jego jeszcze większą w ustanowieniu chleba eucharystycznego, który posila dusze nasze. O jak dobroć Jezusa zasługuje na nasze hołdy i miłość!
PUNKT PIERWSZY.
Dobroć Jezusa okazuje się w rozmnożeniu chleba, posilającego ciało.
Jest to zapewne wielki cud, rozmnożenie pięciu bochenków chleba i dwóch ryb, tak, że nimi nasyciło się pięć tysięcy ludzi, a resztkami napełniono dwanaście koszów. Lud, przypatrujący się temu, słusznie chciał ogłosić królem sprawcę tego cudu i pozostać przy nim na zawsze. Ale Jezus odnawia codziennie i odnawiać będzie do końca świata cud, daleko bardziej zadziwiający: jest to coroczne rozmnażanie ziarna i owoców, wystarczających do wyżywienia całego rodu ludzkiego, dających nie tylko to, co koniecznie potrzebne, ale i to, co pożyteczne i przyjemne: działanie Boga sprawia, że ziarno, zasiane corocznie, wzrasta, dojrzewa i zaopatruje potrzeby ludzi na całej kuli ziemskiej. Ten zadziwiający cud zaledwie zwraca uwagę ludzi niewdzięcznych. Mało kto go ocenia, mało kto dziękuje za niego Bogu z głębi serca. Wielu jest nawet takich, którzy używają darów Jego na to, aby Go obrażać. A jednakże, niewdzięczność nie zniechęca Jego miłości; On daje rosę i ciepło polom grzesznika, również jak i polom sprawiedliwego. O! jak Bóg jest dobry! Jak pamięta o tych, którzy do Niego należą! Jak słuszną jest rzeczą abyśmy Go kochali, błogosławili i składali Mu ustawiczne dzięki!
PUNKT DRUGI.
Dobroć Jezusa okazuje się w rozmnożeniu chleba eucharystycznego, posilającego dusze.
W tym jednym czynie Jezusa jest niezliczona moc cudów. W Eucharystii Jezus pomnaża swą obecność w tylu miejscach, ile jest ołtarzy, na których kapłani odprawiają świętą ofiarę, w tylu hostiach ile ich zawierają wszystkie cyboria na świecie, w tylu cząstkach, ile ich zawiera każda hostia. Tu Jezus Chrystus jest obecny po wszystkie czasy i na wszystkich miejscach; pozostaje, po skończonej ofierze, we wszystkich ołtarzach, chociaż jest opuszczony, samotny, zapomniany, wzgardzony, chociaż znosi nieuszanowania i zniewagi; a wśród tego modli się, ofiaruje się za ludzi, którzy tak źle odpowiadają jego miłości. Pozwala, aby Go dawano wszystkim, którzy chcą Go przyjąć, nawet tym, którzy są tego niegodni; pozwala zanosić się chorym, pragnącym Go przyjąć, nawet do najuboższej chaty. Przyjmuje wszystkich, którzy chcą mówić do Niego; przywołuje wszystkich zasmuconych, aby ich pocieszyć, wszystkich słabych, aby ich umocnić; w każdej chwili dnia i nocy szczęśliwy jest, kiedy Go nawiedzają. Wszystkich łask udziela tym, którzy pragną je otrzymać, a kto się do Niego ucieka, może powiedzieć jak Hiob: „Postaw mnie obok siebie, a czyjakolwiek ręka niech walczy przeciwko mnie”[2]. Czy miłość może być dalej posunięta? A wobec tego cudu, cóż innego serce powiedzieć może, jak złożyć dzięki i hołdy miłości Bogu, który tak umiłował ludzi! Cóż możemy innego uczynić, jak przyjmować Go często i pobożnie? On pragnie nam się dać; a naszym najżywszym pragnieniem powinno być oddać się Jemu.
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Psalm LXXII (LXXIII), 1.
[2] – Job, XVII, 3. [przypis red. – w Biblii Tysiąclecia Hiob]

