Od Wydawcy:
„Wojownicy Chrystusa” to pasjonująca opowieść o chrześcijańskich żołnierzach i męczennikach, od czasów starożytności po współczesność. Autor obala szereg antykatolickich mitów, polemizując równocześnie z pacyfistyczną, „politycznie poprawną” wersją katolicyzmu. Domaga się uznania roli, jaką odegrali ludzie służący Kościołowi z bronią w ręku, przelewający krew, własną i cudzą, w różnych zakątkach świata.
Fragment:
„Niniejsza praca jest, oczywiście, zaledwie skromnym zarysem heroiczno-męczeńskich dziejów Kościoła. Stawia sobie za cel propagowanie, niemodnej w ostatnich latach, tradycji zbrojnej służby Bogu i Ojczyźnie; tradycji opartej o etos chrześcijańskiego wojownika. Nade wszystko zaś stanowi, daleko niedoskonały, hołd złożony idącym na śmierć – męczennikom rzymskich amfiteatrów, Shimabary i Nagasaki, rycerzom reconquisty, wypraw krzyżowych i Kosowego Pola, chrześcijańskim bojownikom Kontrrewolucji Francuskiej, Hiszpańskiej, Meksykańskiej i Rosyjskiej oraz wszystkim sarmackim Orlętom – dzisiaj niesłusznie skazywanym na zapomnienie”.
O książce:
Jeszcze kilkanaście lat temu ani jeden rozdział nowej książki Andrzeja Solaka nie miałby szans w legalnym obiegu, a i dziś pewnie niejeden z oburzonych czytelników nie tylko chętnie sięgnąłby po cenzorskie nożyce, ale i wysłał autora za kratki. Kolejna publikacja młodego katolickiego historyka i publicysty jednych bulwersuje i wprawia we wściekłość, innych pasjonuje i wzrusza. […]
Największą wartością tej mozaiki jest przełamywanie schematów i uproszczeń, jakie lansuje się dziś w imię doraźnych sojuszy, źle pojętej tolerancji i elegancji. Autor nie ukrywa, po której ze stron się opowiada. Dla niego upływające stulecia nie zmieniają wymowy czynów i faktów, stąd bizantyjscy krzyżowcy zapomnianej krucjaty z VII w. różnią się od dwudziestowiecznych, meksykańskich cristeros, przede wszystkim tylko orężem; wróg pozostaje jakby ten sam… […]
Jacek Magdoń, Wojownicy Chrystusa, „Wzrastanie”
W ostatnich latach na polskim rynku wydawniczym pojawiło się kilka pozycji, które w dziedzinie historycznej mogą być nazywane tradycyjną katolicką apologetyką. Myślę, iż „Wojownicy Chrystusa”, obok słynnych „Czarnych kart Kościoła” Vittorio Messoriego, czy „Czerwonych kart Kościoła” autorstwa Grzegorza Kucharczyka, winny być polecone każdemu, kto pragnie umocnić swą wiarę, albo dowiedzieć się czegoś więcej o historii, aniżeli mogą nam zaoferować demoliberalne mass-media.
Mirosław Salwowski, Święte wojny chrześcijan, „Nowa Myśl Polska”


Dodaj komentarz