Andrzej Solak, Męczennicy katoliccy ostatniego stulecia, Wydawnictwo eSPe, Kraków 2012.

Fragment:

Niniejsza książka opowiada o zabijaniu wyznawców Kościoła katolickiego w najtragiczniejszym dla nich, XX stuleciu. To opowieść o egzekucjach dokonanych w majestacie prawa i o skrytobójczych mordach, o aktach terroru indywidualnego i masakrach wielkich społeczności. O śmierci szalejącej za murami więzień i drutami obozów niemal całego globu. Śmierci wyważającej drzwi mieszkań w środku nocy, podkładającej ogień pod chaty, zmiatającej z powierzchni ziemi całe miasta. Śmierci zaklętej w ostrzach noży dzikich ludożerców wyrywających serca swym ofiarom i w komputerach polityków odzianych w eleganckie garnitury.

Czy jednak da się ująć na paruset stronach książki ten ogrom cierpienia, ten krzyk na ulicach Lizbony  i Madrytu, w afrykańskich dżunglach, na wyspach Oceanii, w górach Meksyku i Gwatemali? To rozpaczliwe wołanie w setkach języków, dobiegające z niemieckich kacetów, z sowieckich łagrów, z maoistowskich laogai, z polpotowskich pól śmierci, z koreańskich i wietnamskich obozów reedukacyjnych? Tę kaźń pojedynczych świadków wiary i całych narodów?

Obszerność „materiału dowodowego” wymusza dokonanie ostrej selekcji, choć każda z przedstawionych tu historii zasługuje na osobny tom. Kryteria doboru tematów są całkowicie subiektywne, jednak próbując naszkicować panoramę represji antykatolickich, jakie miały miejsce w XX wieku, starałem się położyć nacisk na tematy mniej znane polskiemu Czytelnikowi, szczególnie zaś te, jeszcze dzisiaj przywalone górą propagandowych kłamstw.

Nie ma tu spraw ważniejszych i mniej ważnych, bo taką samą wartość przedstawia męczeństwo utytułowanego hierarchy, oficjalnie wyniesionego do chwały ołtarzy, jak i prostego wieśniaka z dżungli, znanego tylko Bogu. Miejmy świadomość, że ogromna rzesza męczenników zginęła bezimiennie, „niczym nieznani żołnierze wielkiej sprawy Bożej” (Jan Paweł II)…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *