Fragment:
Niniejsza książka opowiada o zabijaniu wyznawców Kościoła katolickiego w najtragiczniejszym dla nich, XX stuleciu. To opowieść o egzekucjach dokonanych w majestacie prawa i o skrytobójczych mordach, o aktach terroru indywidualnego i masakrach wielkich społeczności. O śmierci szalejącej za murami więzień i drutami obozów niemal całego globu. Śmierci wyważającej drzwi mieszkań w środku nocy, podkładającej ogień pod chaty, zmiatającej z powierzchni ziemi całe miasta. Śmierci zaklętej w ostrzach noży dzikich ludożerców wyrywających serca swym ofiarom i w komputerach polityków odzianych w eleganckie garnitury.
Czy jednak da się ująć na paruset stronach książki ten ogrom cierpienia, ten krzyk na ulicach Lizbony i Madrytu, w afrykańskich dżunglach, na wyspach Oceanii, w górach Meksyku i Gwatemali? To rozpaczliwe wołanie w setkach języków, dobiegające z niemieckich kacetów, z sowieckich łagrów, z maoistowskich laogai, z polpotowskich pól śmierci, z koreańskich i wietnamskich obozów reedukacyjnych? Tę kaźń pojedynczych świadków wiary i całych narodów?
Obszerność „materiału dowodowego” wymusza dokonanie ostrej selekcji, choć każda z przedstawionych tu historii zasługuje na osobny tom. Kryteria doboru tematów są całkowicie subiektywne, jednak próbując naszkicować panoramę represji antykatolickich, jakie miały miejsce w XX wieku, starałem się położyć nacisk na tematy mniej znane polskiemu Czytelnikowi, szczególnie zaś te, jeszcze dzisiaj przywalone górą propagandowych kłamstw.
Nie ma tu spraw ważniejszych i mniej ważnych, bo taką samą wartość przedstawia męczeństwo utytułowanego hierarchy, oficjalnie wyniesionego do chwały ołtarzy, jak i prostego wieśniaka z dżungli, znanego tylko Bogu. Miejmy świadomość, że ogromna rzesza męczenników zginęła bezimiennie, „niczym nieznani żołnierze wielkiej sprawy Bożej” (Jan Paweł II)…


Dodaj komentarz